Rodzice, jak wiadomo zawsze coś tam nucą swoim pociechom. Sławomir ma swój stały repertuar, a śpiewa córce tak „mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest, Legia to jest potęga, Legia CWKS, la la la la la la la, la la la la la…” – dziecko zasypia. Jest OK, strzał w bramkę! Wiadomo dzieci noworodki czy niemowlaki lubią proste i zapętlone nutki.
Dziś Sławomir przeżył szok! Wieczór upływa, Sławomir siedzi na tapczanie i ćmi elektryczną fajeczkę. Do jego uszu dociera przedziwna piosenka, która wydobywa się z gardła jego małżonki. Wstał. Poszedł za syrenim głosem by lepiej wsłuchać się w słowa, a to co usłyszał zmroziło mu krew w żyłach, bo treść piosenki brzmiała tak „Słuchaj Boże, jak cię błaga lud, z Jagiellonii mistrza Polski zrób, na na na na na na na…”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz